Na dzień dobry, o potrzebie noszenia

dnia

„Noworodka nie można przyzwyczaić do noszenia, bo to by było jak wyłowić z morza rybę i przyzwyczajać ją do wody.  Noworodek jedyne co zna, to noszenie, kołysanie i spanie z mamą. On już jest do tego przyzwyczajony, bo nigdy nie miał inaczej.”  (Segritta)

Przypomnijmy sobie ten moment, kiedy urodziło Wam się dziecko. Z pewnością nie raz słyszeliście „dobre rady”: nie noś, bo przyzwyczaisz.
Słyszeliście prawda? 🙂

A czy słyszeliście o terminie 4-ty trymestr ciąży?

Pokrótce napiszę Wam jak ja to rozumiem. Otóż, nasze (ludzkie) dzieci są z gatunku „noszeniaków”, ale niestety ( choć czasem stety 😛 )  ciąża trwa tylko 9 miesięcy i dziecko po tym okresie musi pojawić się na świecie.
Musi, bo mimo że fizycznie potrzebowałoby posiedzieć jeszcze troszkę to jest to ostatni czas na przeciśnięcie się jego główki przez kanał rodny mamy.
Zatem, ludzki noworodek jest jakby fizjologicznym wcześniakiem, i by osiągnąć dojrzałość potrzebną do ‚względnego samodzielnego’ bytu potrzebuje kontaktu z dorosłym. Jak najczęściej i najlepiej skóra do skóry przez około 100 pierwszych dni swojego życia po drugiej stronie brzucha. Nie bez powodu więc, mówi się że większość dolegliwości noworodkowych mija po 3 miesiącu m.in kolki.

Ostatnio dość popularny na facebooku był filmik, który przedstawia dziecko urodzone w nienaruszonym worku owodniowym,  Widzieliście?  
I właściwie to teraz jest oczywiste czemu dzieci*  lubią być ciasno otulone chustą, wtulone w piersi mamy, słuchające tak dobrze mu znanego bicia jej serca?  Ono prawdziwie tylko to zna!
A my – rodzice – odpowiadając na jego potrzeby, kiedy ujrzymy małą podkówkę na buzi, usłyszymy delikatny płacz dziecka możemy w przyjemny sposób zapewnić mu znów to znajome uczucie wkładając je właśnie do chusty.

* tak, to prawda że zdarzają się dzieci, które nie chcą/nie lubą być noszone – ale to temat na osobny wpis 🙂

A zatem, czy musimy się bać noszenia?

W mojej opinii nie. Ba! nawet moje dziecko może służyć za przykład, że nie przyzwyczai się do tego, że z czasem wybierze własne nogi do poznawania świata i tylko w razie wyższej konieczności poprosi o zamotanie 🙂

Ponadto,  czy ktoś kiedyś narzekał na nadmiar przytulania? 🙂

Do usłyszenia niebawem!

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s