Walk Into The Sun

dnia

Od kilku dni wracam do rzeczywistości.

Rzeczywistości tej po urlopowej z jeszcze nadmorskim piaskiem jakby wyczuwalnym pod stopami ( i jestem pewna że czuje go! 🙂 ) a koszami pełnymi ciuchów do prania.
Zbliżający się wrzesień, to spore dla nas zmiany, więc urlop – choć był mocno pokręcony – przydał się na przemyślenie niektórych spraw, wyciszenie i ciągłą naukę cieszenia się z małych rzeczy!

Od dwóch lat formą urlopową którą uskuteczniamy jest caravaning. Jeszcze nie jestem przekonana, czy polubiłam ją na tyle, by uskutecznić ją też w przyszłym roku, ale muszę przyznać, że podoba mi się coraz bardziej 🙂
Na urlop zabrałam taki oto stosik 🙂  (jedna jeszcze dotarła do mnie bezpośrednio na kemping już po zrobieniu tego zdjęcia 🙂 )

20160806_124555
O naiwna ja!, która nastawiałam się na noszenie dużo i często 🙂 Niestety dwulatka rządzi się już innymi prawami i owszem, udało się kilka razy zamotać lecz nie było to tak intensywne noszenie, jakie pamiętam jeszcze sprzed roku na wakacjach i które wspominam jako najfajniejszy czas naszego noszenia.

 

Chusta/nosidło ratowało nas dwa razy w kryzysowej sytuacji, kiedy to złapał nas deszcz na plaży i uciekać trzeba było szybko 🙂 z dzieciem na plecach bezpiecznie pomagałam zebrać wszystkie nasze manatki i czym prędzej biegłam 🙂
no dobra, to był marszo-bieg  bo z prawie 12 kilogramami na plecach było mi trochę ciężej 🙂
Podczas takich naszych marszo-biegów widziałam rodziców uciekających wózkami z dziećmi z plaży ( TAK, mając świadomość jak dużo daje chusta, dziwią mnie rodzice, którzy  tachają wózki na plażę) , bądź takich co trzymali dzieci jedną ręką w drugiej trzymając parawany, ręczniki, namioty i inne plażowe duperele. W głębi serca cieszyłam się że mam chustę, potrafię jej użyć i jest ona mi pomocna.
A chustę brałam zawsze, (ZAWSZE!) z nadzieją że nogi Oliwii się zmęczą i będzie chciała wskoczyć mi na plecy 🙂

Pogoda nie sprzyjała ciągłemu leżeniu na plaży, zatem spacerowaliśmy dużo – także wózkowo 🙂
Widziałam ze dwie chusty i 3 nosidła – jupii!
Wisiadeł niestety niezliczoną ilość 😦
Jest jeszcze tak wiele do zrobienia w temacie prawidłowego noszenia – muszę się wziąć bardziej do roboty! 🙂

 

Jak tam Wasze urlopy?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s